
Koncert w obronie. Tylko 4 gole stracone do przerwy
Zaledwie cztery bramki straciła Suzuki Korona Handball w pierwszej połowie wyjazdowego, wygranego meczu z JKS San Jarosław 24:16.
Kielczanki w pierwszej połowie wyjazdowego meczu z przedostatnią drużyną tabeli grupy C I ligi zagrały bardzo dobrze w obronie. Straciły w ciągu 30 minut zaledwie cztery bramki. Między ósmą, a 23. minutą gospodynie nie potrafiły tracić do siatki. Potem przez ostatnie siedem minut tej części też nie zdobyły gola. Nasz zespół powinien prowadzić wyżej do przerwy niż sześcioma golami, ale brakowało skuteczności.
Po zmianie strona drużyna Pawła Tetelewskiego pewnie kontrolowała przebieg wydarzeń na parkiecie. Kielecki szkoleniowiec mógł skorzystać ze wszystkich rezerwowych.
Suzuki Korona Handball w następnej kolejce zagra na wyjeździe z AZS-em AWF Warszawa. Pojedynek ten zaplanowany jest na środę, 19 kwietnia.
JKS San Jarosław – Suzuki Korona Handball Kielce 16:24 (4:10)
Suzuki Korona Handball Kielce: Toboła, Smelcerz – Berlińska 7, Grabarczyk 4, Podsiadło 3, Miśkiewicz 3, Jaworska 3, Kotwica 2, Staszewska 1, Szymanik 1, Rzepka, Śmiglarska, Mikocka.
Przeczytaj też
Wielkie zwycięstwo Korony Handball w hicie kolejki Ligi Centralnej
Korona Handball zdecydowanie lepsza od drużyny ENEA Piłka Ręczna Poznań w hicie 7. kolejki Ligi Centralnej. Kielczanki wygrały u siebie aż 36:26.
Liga CentralnaWielkie emocje w Płocku i znów zwycięstwo
Jest szóste zwycięstwo w tym sezonie Korony Handball. Tym razem jednak za dwa punkty. Kielczanki pokonały bowiem po rzutach karnych Jutrzenkę Płock 29:26 (26:26, 13:13). Nasz zespół świetnie rozpoczął mecz w Płocku. Po zaledwie siedmiu minutach prowadził aż 5:1. Rywalki szybko jednak odrobiły straty i do przerwy był remis. Po dziewięciu minutach drugiej połowy Korona…
Liga CentralnaMamy 5 zwycięstwo i lidera Ligi Centralnej
Piąty mecz i piąte zwycięstwo Korony Handball w tym sezonie. Kielczanki pokonały przed własną publicznością ENERGA Sambor Tczew 33:27. Pierwszy kwadrans meczu był bardzo wyrównany, a przyjezdne nawet po tym okresie prowadziły 7:6. Wtedy gospodynie zdobyły aż cztery bramki z rzędu i w 18. minucie prowadziły 10:7. Do przerwy nasz zespół miał cztery gole zaliczki. …
